Menu








Linki
 |
|
Witajcie!!!
Jestem matką samotnie wychowującą 11 - letniego syna Adriana, mieszkam w Poznaniu i potrzebuje pomocy ludzi dobrej woli. Pomyślicie że wiele jest takich kobiet, które są w podobnej sytuacji i nie proszą o pomoc.
Proszę Was więc przeczytajcie dalej.
Adrian stracił ojca w wypadku samochodowym, gdy miał 8 dni więc nigdy go nie poznał. Do 3 roku życia rozwijał się prawidłowo. Potem zaczął mieć problemy z chodzeniem i po rutynowych badaniach okazało się, że choruje na postępujący zanik mięśni i tak zaczęła się walka o jego życie. Do 7 roku życia chodził, potem zaczęły się przykurcze ścięgien Achillesa i Adrian przeszedł operacje. Niestety nie należała ona do udanych ponieważ po niej sytuacja pogorszyła się, przykurcze pogłębiają się a rehabilitacja jest niezwykle bolesna. Adrian uczy się w domu od 1 klasy. Jest zdolnym chłopcem i ma mnóstwo zainteresowań. Pasjonują go konie i samochody. Nie poddaje się swojemu cierpieniu ale wiem, że chciałby żyć normalnie jak jego rówieśnicy.
|
|
Schorzenie na które cierpi mój syn jest nieuleczalne. Pomocna może być jedynie systematyczna rehabilitacja, która musze wykonywać w domu sama ponieważ nie stać mnie na rehabilitacje profesjonalną. Mieszkam z moja chorą na raka i serce matką oraz bratem, który także wygrał walkę z rakiem. Naszym źródłem utrzymania jest renta matki, która starcza na opłaty a pieniądze, które dostaje z opieki społecznej idą na leki moje i syna. Nie ma nam kto pomóc i dlatego zwracam się z apelem o pomoc do wszystkich, którzy są w stanie jej udzielić.
|

|
Prace które wykonał Adrianek
|